Widzisz wypowiedzi wyszukane dla hasa: Łódź Polesie





Temat: Gdy gmina nie wpłaca na fundusz remontowy
Gdy gmina nie wpłaca na fundusz remontowy (Łódź)
> Opowiada : Janusz Gdański ekspert Ogólnopolskiej Izby Gospodarki
> Nieruchomościami
>
> > Nasza wspólnota zawarła umowę o zarządzanie nieruchomością wspólną z
> > Zakładem Gospodarki Mieszkaniowej, który jest gminnym zakładem budżetowym
> .
> > Okazuje się, że na konto wspólnoty nie są wpłacane zaliczki na fundusz
> > remontowy, pomimo że podczas zebrań przedstawiciele gminy nie tylko
> > głosowali za zaliczkami, ale nakłaniali nas, aby uchwalić je maksymalnie
> > wysoko. Zastępca dyrektora ds. wspólnot mieszkaniowych twierdzi, że gmina
> > nie ma obowiązku wpłacać zaliczek, a swoje zobowiązania zmaterializuje(..)
>
> - Gmina jest takim samym członkiem wspólnoty jak każdy właściciel lokalu i
> żaden akt prawny nie zwalnia jej z obowiązków, które na członków wspólnoty
> nakłada ustawa z 24 czerwca 1994 r. o własności lokali. Podejrzewam, że
> sprawami mieszkaniowymi w gminie zajmuje się osoba bez stosownych
> kwalifikacji (licencji zawodowej zarządcy nieruchomości) i wójt (burmistrz,
> prezydent miasta), może nie wiedzieć, że podlegli mu pracownicy ignorują
> prawo.
/
W Łodzi prezydent J.Kropiwnicki wie o ignorowaniu prawa przez 25 zakładów
budżetowych, w tym Administrację Nieruchomościami Łódź-Bałuty "Bałuty Nowe" i
świadomie ten stan toleruje.
/

Jest to tym bardziej prawdopodobne, że zarządzanie nieruchomościami
> wspólnymi jest w gestii zakładu budżetowego, co w świetle ustawy o gospodarce
> komunalnej jest niedopuszczalne.
/
Dla łódzkich urzędników samorządowych art. 7 ustawy o gospodarce komunalnej nie
istnieje, a naruszanie praw właścicieli odbywa się na porządku dziennym.
/

> Chcąc wyegzekwować od gminy jej zobowiązania wobec wspólnoty, proponowałbym
> zwrócić się pisemnie do wójta (burmistrza, prezydenta miasta) z żądaniem
> natychmiastowego uregulowania zaległości i informacją o zamiarze skorzystania
> z drogi sądowej. Kopię pisma należałoby skierować do przewodniczącego rady
> gminy z sugestią, aby sprawą zainteresować komisję rewizyjną.
/
W Łodzi ani poprzednia ani obecna rada miejska informowana o problemie nie
dostrzega naruszania prawa zarządzania nieruchomosciami wspólnymi przez zakłady
budżetowe, w tym przez Administrację Nieruchomościami Łódź-Bałuty "Bałuty
Nowe".
/

> Często szybki efekt się uzyskuje, jeśli tematem zajmą się lokalne media - to
> zwykle działa dobrze, szczególnie gdy zbliża się kampania wyborcza do
> samorządu.

/
Łódzka lokalna prasa informowana od 2 lat nie zajmuje się tym tematem, a
obiecany przez M.Jagiełło artykuł w lokalnej Gazecie Wybiorczej "Jak pozbyć się
gminnego administratora " do dnia dzisiejszego nie ukazał się.

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=716&w=31418634/

Jeśli nie będzie rezultatu, to wspólnota powinna zawiadomić
> prokuraturę o naruszeniu prawa przez gminę, co jest lepsze niż skierowanie
> pozwu do sądu, ponieważ nie wymaga wniesienia żadnych opłat.

/
W Łodzi poszczególni właściciele nie mają co szukać w prokuraturze. Od stycznia
2006 r. organa ścigania powiadomione o domniemaniu popełnienia przestępstwa
przez urzędników samorządowych, zamiast zająć się sprawą z urzędu używają
wszelkich metod, żeby merytorycznie nie rozpoznać sprawy.

Sądzę, że
> kierowanie sprawy do sądu nie będzie konieczne - niewątpliwie wspólnota swoje
> pieniądze dostanie w trakcie realizacji powyższego planu działania.
>

/
Sądy łódzkie sprytnie wykręcają się od rozpatrywania pozwów, w które zamieszany
jest którykolwiek zakład budżetowy, poza przypadkiem Pana Jana Jefimika w
2005r., który jako prywatny zarządca i właściciel w jednej osobie wygrał w
sądzie I instancji sprawę przeciwko zarządzaniu wspólnotą przez zakład
budżetowy Administrację Nieruchomościami Łódż-Polesie.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=716&w=31418634&a=36109918/ Przeczytaj reszt postw





Temat: Zasiłek pielęgnacyjny a PIT
Oficjalne wyjaśnienie:

(odpowiedź z dnia 8 sierpnia 2005 r., nr IB-415/42/05 udzielona przez Urząd
Skarbowy Łódź-Polesie, zamieszczona na stronie internetowej Ministerstwa
Finansów).

Czy osobom niepełnosprawnym przysługuje ryczałt z tytułu używania samochodu?

Czy w związku z umiarkowanym stopniem niepełnosprawności przysługuje mi ryczałt
z tytułu używania samochodu, którego jestem właścicielem? Czy wydatki na zakup
paliwa muszę dokumentować fakturami?

Odpowiedź:
Osobom niepełnosprawnym nie przysługuje ryczałt z tytułu używania samochodu
osobowego, lecz prawo do odliczenia kwoty faktycznie poniesionych wydatków z
tytułu przejazdów własnym samochodem osobowym na zabiegi leczniczo-
rehabilitacyjne. Podatnik może więc skorzystać w ramach ustalonego limitu z
odliczenia od dochodu z tytułu ulgi rehabilitacyjnej w razie faktycznego
poniesienia wydatków na ten cel po uzyskaniu orzeczenia o niepełnosprawności.

Z uzasadnienia:
Stosownie do przepisu art. 26 ust. 1 pkt 6 ustawy o podatku dochodowym od osób
fizycznych, odliczeniu od dochodu stanowiącego podstawę opodatkowania podlegają
wydatki na cele rehabilitacyjne oraz wydatki związane z ułatwianiem wykonywania
czynności życiowych, poniesione w roku podatkowym przez osobę niepełnosprawną
lub podatnika, na którego utrzymaniu są osoby niepełnosprawne.

Na podstawie art. 26 ust. 7a pkt 14 ustawy, za wydatki o których mowa w tym
przepisie, uważa się wydatki poniesione na używanie samochodu osobowego,
stanowiącego własność (współwłasność) osoby niepełnosprawnej zaliczonej do I
lub II grupy inwalidztwa (zalicza się do niej osoby o umiarkowanym stopniu
niepełnosprawności) lub podatnika mającego na utrzymaniu osobę niepełnosprawną
zaliczoną do I lub II grupy inwalidztwa albo dzieci niepełnosprawne, które nie
ukończyły 16 roku życia, dla potrzeb związanych z koniecznym przewozem na
niezbędne zabiegi leczniczo-rehabilitacyjne - w wysokości nieprzekraczającej w
roku podatkowym kwoty - 2.280 zł.

W świetle omawianych przepisów, będąc osobą niepełnosprawną, podatnik może
skorzystać z odliczenia od dochodu wydatków poniesionych z tytułu używania
własnego samochodu osobowego, ale wyłącznie w celu przejazdów na niezbędne
zabiegi leczniczo-rehabilitacyjne.

Wydatków poniesionych na ten cel, stosownie do art. 26 ust. 7c ww. ustawy,
podatnik nie musi dokumentować fakturami ani też innymi dowodami ich
poniesienia.

Odliczeniu od dochodu podlegać będą wydatki w wysokości faktycznie poniesionej
przez podatnika na ten cel w roku podatkowym, w okresie od orzeczenia o
niepełnosprawności, tj.: od lutego 2005 r.

Określona kwota 2.280 zł nie jest kwotowym ryczałtem przysługującym osobie
niepełnosprawnej bez względu na wysokość poniesionych wydatków z tytułu
używania własnego samochodu, lecz maksymalną kwotą, do której poniesione
wydatki można odliczyć.

Stąd też odliczenie wydatków z tytułu używania samochodu, w wysokości wyżej
określonego limitu możliwe będzie pod warunkiem, że w okresie od daty
orzeczenia o niepełnosprawności, podatnik faktycznie poniesie z tego tytułu
wydatki w tej wysokości.
www.gofin.pl/podp.php/236/1189/62162/
Przeczytaj reszt postw





Temat: kleszcze obrzeżki
kleszcze obrzeżki

"Blady strach pada na lokatorów starych kamienic w Łodzi. Tam, gdzie na strychach gnieżdżą się gołębie, plagą okazują się pasożytujące na tych ptakach kleszcze. Mogą atakować ludzi.

Jedną z poszkodowanych osób jest łodzianka Aleksandra Pamuła, mieszkająca przy ul. Legionów 45. Gdy w nocy została ugryziona w rękę, udało jej się wyjąć kleszcza obrzeżka i przetrzymać w słoiku. Dzięki specjalistom dowiedziała się, jak wielkie ten insekt stanowi zagrożenie...

Życie łodzianki Aleksandry Pamuły przypomina koszmar. Zanim lokatorka kamienicy przy ul. Legionów 45 pozwoli rodzinie ułożyć się do snu, dokonuje gruntownej inspekcji mieszkania. Przygląda się ścianom, sprawdza łóżka, najdokładniej to, w którym śpi pięcioletni syn Bartek. Wszystko przez kleszcze gołębie, które dotkliwie gryzą Pamułów. Łódź jest jednym z miast, w których stwierdzono obecność tego pasożyta. Został on określony jako wyjątkowo uciążliwy i niebezpieczny m.in. w Niemczech, Czechach, Anglii i Francji.

Tydzień temu spokojny sen kobiety zakłócił nagły ból dłoni, spowodowany ugryzieniem czarnego insekta. Pani Aleksandra złapała go i umieściła w słoiku, spędziła ponad godzinę w Internecie, szukając informacji. Przeraziła się, gdy okazało się, że zaatakował ją kleszcz gołębi, zwany też obrzeżkiem, który pasożytuje głównie na gołębiach i gawronach, żywiąc się ich krwią. Gdy naturalnych żywicieli jest za mało, przenosi się na człowieka, powodując alergie, świąd, powiększenie węzłów chłonnych, a nawet wstrząs anafilaktyczny. Z powodu wstrząsu zmarła w Sosnowcu osoba, którą kleszcz gołębi ukąsił cztery razy.

- Ten stawonóg dokucza nam od dwóch lat, czyli od momentu, gdy administracja nieruchomościami wydała walkę gołębiom - mówi łodzianka. - Przeczytałam, że gdy obrzeżki tracą naturalnego żywiciela, zaczynają atakować ludzi. Ich siedlisko jest na strychu, na który strach zajrzeć. Pełno tam gołębich odchodów, piór, a nawet martwych ptaków. Gołębie wlatują tam przez niezabezpieczone okna. Jest ich jednak za mało, by wyżywić kleszcze, więc te pasożytują na nas. Problem można rozwiązać w jeden sposób - przeprowadzić dezynfekcję, ale o to w administracji nikt już nie zadbał.

Obrzeżki upodobały sobie strychy, poddasza i wieże kościołów, gdzie ukrywają się w szparach ścian, futrynach. W wypadku braku lub niedostatecznej liczby gołębi, przechodzą do mieszkań przez szczeliny w ścianach i oknach, otwarte okna i drzwi balkonowe. W mieszkaniach gromadzą się w szparach w podłodze, ścianach, pod parapetami, progami i tapetami, w szczelinach mebli. Bez pożywienia potrafią wytrzymać nawet trzy lata. Alarm w sprawie obrzeżków wszczęli m.in. hejnaliści z wieży kościoła Mariackiego w Krakowie, którzy byli dotkliwie gryzieni. Na podobne problemy skarżyli się mieszkańcy Gdańska, Poznania, Katowic, Zabrza, Rudy.

Prof. Edward Siński z Zakładu Parazytologii Wydziału Biologii Uniwersytetu Warszawskiego, przestrzega przed obrzeżkiem.

- Pojedyncze ataki kleszczy gołębich raczej nie są groźne, ale ich kumulacja doprowadza do paraliżu układu nerwowego - informuje prof. Siński. - Ślina kleszczy zawiera groźny jad, co skutkuje odkleszczowym paraliżem. Nasza wiedza o tym pasożycie nie jest duża, wiemy, że ukąszenie może wywołać boreliozę.

Zdaniem Jacka Tyrankiewicza, powiatowego lekarza weterynarii w Łodzi, ugryzienia obrzeżków powodują alergie, insekty roznoszą też choroby pochodzenia zwierzęcego, a zarazki obecne są w odchodach i piórach gołębi. - Należy ograniczyć populacje ptaków i dzikich zwierząt w miastach - radzi dr Tyrankiewicz. - Na obrzeżach metropolii, w lasach, trzeba budować dla nich karmniki i tam je żywić. Kiedy już uda pozbyć się gołębi, kolej na dezynfekcję. Obserwujemy migrację ptaków i drapieżników do miast, gdzie zdobywają pożywienie m.in. na śmietnikach. Błędem jest dokarmianie w pobliżu domów.

Prof. Stanisławę Tylewską-Wierzbanowską z Państwowego Zakładu Higieny niepokoi, że coraz więcej chorób przenoszonych jest ze zwierząt na człowieka, np. bydlęca bruceloza.

Specjaliści nie mają wątpliwości, że jedynym ratunkiem dla rodziny pani Aleksandry jest dezynfekcja strychu i mieszkania. Odradzają przeprowadzanie jej na własną rękę.

- Stosujemy odpowiednie pestycydy, inne na strychach, inne w mieszkaniach - informuje Jacek Kazimierczak, właściciel łódzkiego zakładu "Prusaczek", specjalizującego się w dezynfekcji. - Ze strychu nie wolno korzystać przez dwie doby, z mieszkania przez godzinę. Z kleszczami gołębimi spotykam się na Polesiu i Bałutach. Koszt dezynfekcji ustalany jest indywidualnie. Zależy m.in. od wielkości pomieszczenia.

Tomasz Woźniak, zastępca dyrektora AN Łódź-Polesie "Konstantynowska" obiecał, że zbada sprawę i sprawdzi, czy dezynfekcja została przeprowadzona. Jeżeli tak się nie stało, zleci jej wykonanie".
("Polska Dziennik Łódzki") Przeczytaj reszt postw



Temat: Noworodkowi podano zły smoczek
Noworodkowi podano zły smoczek
"Poprawia się stan zdrowia noworodka, który zadławił się smoczkiem",
to tytuł do relacji na onet.pl o dziecku poszkodowanym przez
pielęgniarkę.

Poniżej obszerny cytat z relacji:

"Poprawia się stan zdrowia noworodka, który w ubiegłym tygodniu
zadławił się smoczkiem w szpitalu im. Madurowicza w Łodzi.
Dziecko zostało już wybudzone ze śpiączki, jest karmione przez sondę
i oddycha samodzielnie - poinformowano na oddziale intensywnej
opieki medycznej szpitala przy ul. Spornej w Łodzi.

W przyszłym tygodniu mój wnuczek ma przejść badania neurologiczne -
powiedział PAP dziadek chłopczyka Bogusław Żurek. To po jego
zawiadomieniu śledztwo w sprawie narażenia na niebezpieczeństwo
życia i zdrowia dziecka przez personel szpitala im. Madurowicza
prowadzi od kilku dni Prokuratura Rejonowa Łódź-Polesie. Za to
przestępstwo grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Według prokuratury jest bardzo prawdopodobne, że smoczek został
podany dziecku w sposób niezgodny z przeznaczeniem.

- Przesłuchiwane są pielęgniarki, poza tą, która bezpośrednio
zajmowała się dzieckiem, oraz lekarka, która przekazywała informacje
rodzinie co do okoliczności zdarzenia - poinformował rzecznik
łódzkiej prokuratury okręgowej Krzysztof Kopania.

Do prokuratury wpłynęło także zawiadomienie dyrektora szpitala im.
Madurowicza o popełnieniu podejrzenia przestępstwa.

- Zwrócił się o zbadanie sprawy. Wskazał pielęgniarkę, która w dniu
zdarzenia bezpośrednio zajmowała się dzieckiem. Wysoce prawdopodobne
jest w kontekście już dokonanych ustaleń, że smoczek został podany w
sposób niezgodny z przeznaczeniem - wyjaśnił Kopania.

Doświadczona pielęgniarka, która opiekowała się dzieckiem, dzień po
zdarzeniu została odsunięta od pracy do czasu wyjaśnienia sprawy.

Biegły na zlecenie śledczych opracował już opinię co do konsekwencji
zdrowotnych, które mogą spotkać dziecko w związku z tym zdarzeniem. -
Ocena skutków zależna będzie od procesu leczenia - wyjaśnił Kopania.

Prokuratura zabezpieczyła dokumentację medyczną w obu szpitalach, w
których przebywało dziecko. Zabezpieczono także podany mu smoczek.

Do zdarzenia doszło w ub. tygodniu. Kilkudniowy noworodek i matka
tuż po urodzeniu trafili do szpitala, oboje przebywali na innych
oddziałach. Według relacji dziadka w czwartek doszło do zadławienia
dziecka smoczkiem, podanym przez pielęgniarkę. Noworodek w ciężkim
stanie trafił na OIOM w szpitalu przy ul. Spornej.

Dziadek noworodka po zawiadomieniu prokuratury złożył także skargę
na zachowanie dyrektora szpitala im. Madurowicza do Urzędu
Marszałkowskiego w Łodzi, który jest organem założycielskim dla
placówki. Według dziadka konieczne jest wyjaśnienie także, czy
podawanie niewłaściwych smoczków dzieciom było incydentem, czy
praktyką w tym szpitalu."

Przeczytaj reszt postw



Temat: Tablice Pamięci - konkurs
konkurs cz 1 - wyniki
Konkurs – Tablice pamięci (kwiecień 2008)
Pytania i odpowiedzi w konkursie trwającym od 8 do 30 kwietnia br.
1) Z którego roku pochodzi i gdzie się znajduje najstarsza tablica
pamiątkowa wymieniona w tej publikacji?
Tablica pochodzi z wieku XVIII i znajduje się w kościele pw. Św.
Antoniego Padewskiego i św. Jana Chrzciciela (przy ul. Okólnej 185)
Nie jest znany dokładny rok wmurowania tablicy, jednak jest to
najstarsza tablica pamiątkowa wymieniona w publikacji Tablice
pamięci.
Dodatkowa informacja: Tablica poświęcona jest zmarłemu w 1715 r.
Kasprowi Stokowskiemu i jego dwóm synom, dobrodziejowi zakonu
franciszkanów. Kasper Stokowski zapisał na budowę świątyni
pokaźną kwotę.
2) Kiedy i gdzie odsłonięto tablicę poświęconą usunięciu z ratusza w
Łodzi orłów carskich i wymarszu na pole walki pierwszych powstańców
styczniowych?
Tablicę odsłonięto 23 stycznia 1938 r. na Pl. Wolności 1 (budynek
Archiwum Państwowego), w 75 rocznicę usunięcia z ratusza orłów
carskich i wymarszu w pole pierwszych powstańców – łodzian.
Dodatkowa informacja: Tablicę zniszczyli Niemcy prawdopodobnie w
listopadzie 1939 r.
3) Na jakim budynku i przy której ulicy znajdują się tablice o
następującej treści:
a) W tym gmachu w okresie II Wojny Światowej znajdowała się siedziba
gestapo, miejsce męczeństwa i kaźni Polaków ;
b) W tym gmachu w latach 1945-1956 mieścił się Wojewódzki Urząd
Bezpieczeństwa Publicznego, Miejsce męczeństwa i śmierci wielu
polskich patriotów.
Tablice te znajdują się na budynku XII Liceum Ogólnokształcącego im.
Stanisława Wyspiańskiego przy ul. Anstadta 7.
Dodatkowa informacja: Pierwszą tablicę odsłonięto 19 stycznia 1984
r. Drugą tablicę odsłonięto 20 sierpnia 1990 r. z inicjatywy Związku
Więźniów Politycznych Okresu Stalinowskiego w Łodzi.
3) Przy której ulicy znajduje się i kogo dotyczy tablica na której
znajduje się napis: Uczył piękna i radości życia.
Tablica znajduje się na budynku przy ul. Żwirki 1c i dotyczy Jana
Sztaudyngera.
Dodatkowa informacja: Treść tablicy jest następująca: W tym domu w
latach 1945-1961 mieszkał i tworzył Jan Sztaudynger (1904-1970)
poeta i fraszkopis. Uczył piękna i radości życia.
Tablicę odsłonięto w maju 1973 r.
4) Najwięcej tablic znajduje się przy ul. Piotrkowskiej. Na której
drugiej ulicy w Łodzi możemy zobaczyć najwięcej tablic na zewnątrz i
wewnątrz budynków.
Poza ulicą Piotrkowską najwięcej tablic wewnątrz i na zewnątrz
budynków znajduje się na ul. Sienkiewicza.
Dodatkowa informacja. Zgodnie z cytowaną publikacją na ul.
Piotrkowskiej tablic jest 80 (33 na zewnątrz, 47 wewnątrz budynków),
na ul. Sienkiewicza 35 (8 na zewnątrz budynków, 27 wewnątrz).
Za prawidłowe odpowiedzi nagrody książkowe uzyskują:
Pani Joanna Kęsiak – książkę „W kręgu łódzkiej secesji” autorstwa
Wisławy Jordan (Wydawnictwo Literatura, 2006)
Pani Ewa Felner - książkę „Spacerownik łódzki” autorstwa Ryszarda
Bonisławskiego i Joanny Podolskiej (Biblioteka Gazety Wyborczej,
2008).
Dodatkową nagrodę za odpowiedź na pytania umieszczone w tym
konkursie na forum łódzkiej Gazety Wyborczej otrzymuje Pan Kamil
Durka. Nagrodą jest książka Joanny Siedleckiej „Obława –
losy pisarzy represjonowanych”.
Pytanie brzmiało:
Na dwóch budynkach w Łodzi znajdują się tablice o następującej
treści :
Tablica 1)
Władysławowi Stanisławowi Reymontowi 1867-1925
pisarzowi publicyście
laureatowi Literackiej Nagrody Nobla
twórcy „Ziemi Obiecanej” powieści
o początkach przemysłowej Łodzi
Czytelnicy
Łódź wrzesień 1981
Tablica 2)
Pamięci Jana Augustyniaka
1893-1971
zasłużonego bibliotekarza i dyrektora
Miejskiej Biblioteki Publicznej w Łodzi
w latach 1917-1963
twórcy i organizatora
łódzkich bibliotek publicznych
Luty 1981
Odpowiedź:
Pierwsza tablica znajduje się przy ul. Paderewskiego 11a na budynku
Miejskiej Biblioteki Publicznej
Łódź-Górna im. W.S. Reymonta.
Druga tablica znajduje się przy ul. Wróblewskiego 67 na budynku
Miejskiej Biblioteki Publicznej
Łódź-Polesie.
Dodatkowa informacja: Przy tej ulicy znajduje się Zespół Bibliotek
im. J. Augustyniaka, który
stanowią Filia Nr 2 dla Dzieci i Młodzieży oraz Filia Nr 12 dla
Dorosłych.
Przeczytaj reszt postw



Temat: Powrót do przeszłości :-)
Powrót do przeszłości :-) CZĘŚĆ DRUGA
Oto fragment korespondencji posiadajacy walory dokumentalne, choc z drugiej
strony w dzisiejszej rzeczywistości zdaje sie należeć do kategorii "surreal"...

Pozdrawiam
Tulka





Łódź, dnia 10 grudnia 1984

Do Pana Prezydenta Miasta Łodzi

Niniejszym zwracamy się z uprzejmą prośbą o umożliwienie nam nabycia małej
automatycznej pralnicy z importu przez przyznanie nam odpowiedniego talonu
umożliwiającego takowy zakup. Jesteśmy oboje kombatantami i inwalidami
wojennymi w bardzo zaawansowanym wieku, gnębionymi poważnymi chorobami, jak
dotkliwe pozawałowe przypadłości sercowe, reumatoidalne zapalenie stawów-
choroba (...) zupełnie uniemożliwiająca wykonywanie wszelkiego rodzaju
cięższych prac fizycznych, jak pranie itp. (...)



Łódź, dnia 20 marca 1985

Do pana Prezydenta Miasta Łodzi

Nawiązując do naszego pisma z dnia 10.10.1984, w którym prosiliśmy Pana
Prezydenta o umożliwienie nam zakupu automatycznej pralnicy, podajemy niżej
dalszy przebieg tej sprawy.
1) Wydział handlu UMŁ prośbę naszą skierował do Wojewódzkiego Zarządu Związku
Inwalidów Wojennych w Łodzi celem umożliwienia nam zakupu wspomnianej pralnicy
zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 16.05.1984 Dz.U. nr 28 poz. 144
2) W dalszej kolejności Zarząd Wojewódzki ZIZ całokształt sprawy przekazał
Zarządowi Oddziału ZIZ Łódź-Polesie w celu dalszego załatwienia, który z kolei
sprawę zwrócił Zarządowi Wojewódzkiemu, ponieważ rzekomo nie posiada żadnych
możliwości pozytywnego załatwienia naszej prośby.
3) Z kolei Zarząd Wojewódzki ZIZ sprawę rzekomo zwrócił do Wydziału handlu UMŁ,
gdyż nie posiada żadnych możliwości jej pozytywnego załatwienia.

Ponieważ, jak to z powyższego wynika, całokształt sprawy wrócił do punktu
wyjściowego bez spodziewanego przez nas pozytywnego załatwienia, zwracamy się
do Pana Prezydenta z gorącą prośbą o decyzję w tak ważnej dla nas sprawie.




Najwyraźniej pan prezydent wówczas wydał takową, gdyż w dalszej części
skoroszytu znajdują się takie oto pisma:

Przedsiębiorstwo Handlu „DOMAR”
Łódź 86.09.19

Zawiadomienie

Uprzejmie informujemy o możliwości zakupu pralki automatycznej małogabarytowej.
Zapraszamy do zawarcia transakcji. Na przybycie oczekujemy w terminie 7 dni od
daty otrzymania niniejszego zawiadomienia. Niezgłoszenie się we wskazanym
terminie traktujemy jako rezygnacje z zakupu.


Łódź, dnia 22.09.1986

Potwierdzając odbiór zawiadomienia z dnia 19. b.m. uprzejmie komunikuję, że
pralkę automatyczną małogabarytową kupiłem już w roku ubiegłym w sklepie przy
ulicy Mickiewicza.
Przeczytaj reszt postw



Temat: Spór o czerwoną elewację segmentu na Smulsku
Pozwolę sobie jeszcze raz zabrać głos w sprawie poruszonej przez Pana/Panią.

1. Sporu jednak nie było.
Sprawę mogę odtworzyć tylko z pamięci. W roku 1988, może 1989 nasze domy były
budowane w ramach spółdzielni. Zgodnie z obowiązującym wtedy prawem, nie można
było wstawiać żadnych okien w ścianie szczytowej stojącej w granicy działki
sąsiada. Państwu K. zależało jednak na doświetleniu pomieszczeń swojego domu od
srony tej ściany. Zakładam, że z ich punktu widzenia było to chyba istotne, bo
ta ściana jest oświetlona w pogodne dni przez słońce, prawie w ciągu całego
dnia. Po wymianie poglądów na ten temat, ktoś znalazł, myślę dobre dla obu
stron rozwiązanie i zaproponował zamontowanie pustaków szklanych (nie wiem, czy
to się tak nazywa, ale zachowam zaproponowaną przez Pana/Panią terminologię).
Tak też się stało.

2. Był to jednak remont.
Zacytuję z pisma Urzędu Miasta Łodzi Delegatura Łódz-Polesie Referat
Urabanistyki i Nadzoru Budowlanego. Pismo III.RUN.VII.7355-1231-1560-2858 i
3078/98. Postanowienie nr 6022/98 z dnia 1998.10.23. Postanowienie dotyczy
wstrzymania w trybie natychmiastowym robót budowlanych (niestety po fakcie, bo
prace były prowadzone na początku lipca).
Cytat: "W dniu 1998.08.28 wszczęto w powyższej sprawie postępowanie, zebrano
informacje i opinie mieszkańców domów przu ul. Zapaśniczej 44-68.
Ze względu na zmianę wyglądu elewacji w odniesieniu do otaczającej zabudowy
wykonane roboty budowlane wymagają decyzji o pozwoleniu na budowę. Pan K. nie
wystąpił do tutejszego Referatu w sprawie uzyskania w.w. decyzji, natomiast
przystąpił do wykonania remontu elewacji bez wymaganych pozwoleń." Koniec
cytatu.
Taki był stan wyjściowy sprawy. Poprzez kolejne odwołania, nasze i sąsiadów,
sprawa w tym tygodniu doszła, poprzez wyrok WSA, do stanu wyjścia i będzie
toczyła sie nadal, lub nie, jeżeli któraś ze stron "odpuści", lub zostanie
znalezione jakieś inne polubowne rozwiązanie. Rzeczowe, polubowne rozwiązanie
jest w każdej chwili możliwe, ale do tej pory nikt na nie jeszcze nie wpadł.


3. Nie wiem, kiedy nastąpiło zgłoszenie tego budynku do użytkowania, bo to nie
jest mój budynek i nic do tej sprawy nie mam, ani mieć nie mogę.

4. Nie będę już więcej zabierał głosu na łamach strony internetowej "GW",
dlatego na koniec powiem, że spór który toczę jest doskonałą szkołą życia.
Wyrażę pogląd, że prawo nie jest skuteczne. Sąd i Urzędy (pozostaję z
szacunkiem) nie są w stanie wyegzekwować wydanych przez siebie postanowień,
decyzji, czy też wyroków. Nadal zamierzam zajmować się tym tematem, tak jak to
robiłem do tej pory, będę po prostu pisał. Wychodzę z założennia, że prawo musi
być równe dla nas wszystkich. Być może jest to założenie niemożliwe do
zrealizowania w naszej rzeczywistości, ale będę się starał.

Pozostaję z wyrazami szacunku dla Wszystkich Państwa interesujących się tą
sprawą. Pozostaję z szacunkiem również dla moich sąsiadów, z którymi toczę spór.

Pozdrawiam.
Zdzisław Przytuła





Przeczytaj reszt postw



Temat: Dlaczego milczymy...
Pan Paweł Lipski w dniu 8 lutego został podinspektorem w referacie ogólnym
Delegatury Lódź Gorna UMł. Spełnił wszystkie wymagania określone w ogłoszeniu o
naborze. Posiada ponad 20 letnie doswiadczenie zawodowe. Posiada
trzydziestoletnie doświadczenie zawodowe w realizacji zadań w przedmiotowym
stanowisku urzędniczym.
Podpisał: Zastępca Dyrektora Wydziału Organizacji i Kadr UMŁ Tadeusz Roman.
www.uml.lodz.pl/index.php?menu2=8&zapytanie=8,38,01
Z kolei:
Kierownictwo Delegatury Łódź Górna UMŁ:
p.o. Dyrektora Paweł Lipski, pokój: 114 , tel.: +48 (42) 638-56-14
Zastępca Dyrektora Aleksy Wyszkowski, pokój: 114 , tel.: +48 (42) 638-56-14

i dalej:

ZARZĄDZENIE Nr 1592/IV/04
PREZYDENTA MIASTA ŁODZI
z dnia 5 maja 2004 r.
w sprawie udzielenia pełnomocnictwa pełniącemu obowiązki dyrektora
Administracji Nieruchomościami Łódź – Polesie “ Koziny”.
Na podstawie art. 47 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym
( Dz. U. z 2001 r. Nr 142, poz. 1591, z 2002 r. Nr 23, poz. 220, Nr 62, poz.
558, Nr 113, poz. 984, Nr 153, poz. 1271, Nr 214, poz. 1806 oraz z 2003 r. Nr
80, poz. 717 i Nr 162, poz. 1568 )
zarządzam, co następuje:
§ 1. 1. Udzielam Panu Pawłowi Lipskiemu, pełniącemu obowiązki dyrektora
Administracji Nieruchomościami Łódź – Polesie “ Koziny”, pełnomocnictwa z prawem
udzielania dalszych pełnomocnictw, także procesowych, w zakresie zwykłego
zarządu mieniem znajdującym się w posiadaniu Administracji Nieruchomościami Łódź
Polesie “ Koziny” oraz w zakresie bieżącej działalności zakładu budżetowego.
2.Zakres udzielonego pełnomocnictwa obejmuje ponadto dokonywanie czynności
faktycznych i prawnych dotyczących nieruchomości:
1)stanowiących własność (współwłasność) Miasta Łodzi w sprawach:
a)ustalania sposobu korzystania z nieruchomości,
b)podejmowania czynności zachowawczych niezbędnych do utrzymania prawa własności
(współwłasności) nieruchomości,
c)o zarząd sądowy,
d)zawierania, zmian, rozwiązywania umów dotyczących sprawowania zarządu
nieruchomościami, administrowania nimi, a także przeprowadzania rozliczeń
finansowych,
e)nawiązywania i rozwiązywania stosunku najmu lokali mieszkalnych
i użytkowych oraz boksów motocyklowych, zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa,
f)prowadzenia spraw sądowych dotyczących wstąpienia w stosunek najmu,
g)występowania w sprawie zmiany sposobu użytkowania obiektu budowlanego lub jego
części,
h)zawierania umów użytkowania części nieruchomości na cele związane z
budową i eksploatacją sieci kablowych, zgodnie z obowiązującymi przepisami,
i)zawierania ugód w sprawach należności z tytułu najmu lokali i należności
odszkodowawczych, zgodnie z obowiązującymi przepisami;
2)administrowanych przez Miasto Łódź, stanowiących własność osób trzecich,
w sprawach:
a)prowadzenia spraw sądowych dotyczących administrowanych nieruchomości,
b)zawierania ugód w zakresie odraczania i rozkładania na raty należności Miasta
Łodzi przysługujących od właścicieli nieruchomości, zgodnie z
obowiązującym prawem,
c)występowania z wnioskami o zabezpieczenie należności Miasta Łodzi na hipotece
nieruchomości.
§ 2.Udzielam pełnomocnictwa do składania oświadczeń woli w imieniu Miasta Łodzi
w zakresie zawierania umów dzierżawy ogródków przydomowych
stanowiących część nieruchomości będących w zarządzie Administracji
Nieruchomościami Łódź – Polesie “ Koziny”.
§ 3.Do czynności przekraczających zakres niniejszego pełnomocnictwa potrzebna
jest zgoda Prezydenta Miasta Łodzi.
§ 4.Pełnomocnictwa udzielam na czas pełnienia obowiązków dyrektora Administracji
Nieruchomościami Łódź – Polesie “ Koziny”.
§ 5. Zarządzenie wchodzi w życie z dniem wydania.

PREZYDENT MIASTA
Jerzy KROPIWNICKI
Przeczytaj reszt postw



Temat: nie usuwaja napisow bo czekaja 2msc na fotografa?
nie usuwaja napisow bo czekaja 2msc na fotografa?
...W sprawie obraźliwych haseł zgłoszono popełnienie przestępstwa,
chodzi o zniszczenie mienia o znacznej wartości. Trzeba było
sfotografować napisy, dlatego nie znikły od razu. Trwa dochodzenie.
Ale podziemie będzie czyste...

No, fajnie. Przeciez Wiesiu pomazal to przyjscie kilka miesiecy
temu...

Tu caly atykul:

...Po prostu było mi potwornie wstyd
Michał Jagiełło 2007-11-22
Antysemickie napisy "Haikupsychola" w przejściu podziemnym przy ul.
Żeromskiego oburzyły wiekowego łodzianina. Tym bardziej, że oglądał
je z przyjacielem z Izraela. - Podziemie zostanie odmalowane -
zapewniono nas w delegaturze Łódź - Polesie .

Pan Henryk Cegielski ma 86 lat. Przyszedł do redakcji bardzo
wzburzony. - Jestem absolwentem Społecznego Polskiego Gimnazjum
Męskiego, kończyłem je przed wojną - opowiada. - Niedawno przyjechał
do mnie przyjaciel ze szkolnej ławy, Żyd z Izraela. Spacerowaliśmy
po mieście i wspominaliśmy.

Podczas spaceru przyjaciele znaleźli się w przejściu podziemnym na
skrzyżowaniu ul. Żeromskiego i al. Mickiewicza. - Doznałem wstrząsu -
mówi wiekowy czytelnik. - Ściany obsmarowane były obrzydliwymi
napisami o Żydach. Podłymi i wstrętnymi. Kolega chciał je
sfotografować, żeby pokazać u siebie, w Izraelu. Długo go
przekonywałem, żeby tego nie robił. W końcu posłuchał, bo to
przecież też łodzianin. Było mi potwornie wstyd. W szkole miałem
wielu kolegów-Żydów. Byli z bogatszych rodzin niż moja. Dyskretnie
pomagali mi, byli bardzo życzliwi. A tu takie napisy. Nie to, że
bezmyślne: po prostu podłe.

Jak twierdzi pan Henryk, napotkany patrol Straży Miejskiej nie
zareagował. Strażnicy stwierdzili, że to "nie ich sprawa". -
Przyszedłem więc do "Gazety" - dodaje czytelnik. - Może na wasz
sygnał ktoś zareaguje?

Przejście podziemne przy ul. Żeromskiego sprawia wrażenie niczyjego.
Widać, że niedawno było odnawiane, ale co z tego, skoro ściany
pokryte są plakatami, napisami o łódzkich klubach sportowych i
różnymi gryzmołami. Wśród nich "dzieła" znanego w całej Łodzi i
wiecznie bezkarnego wandala, Wiesława W. z Górnej, nazwanego przez
internautów "Haikupsycholem".

Zadzwoniliśmy do delegatury UMŁ Łódź-Polesie. Przejście podziemne
leży na terenie Polesia, i choć podlega Zarządowi Dróg i Transportu,
urząd zadziałał błyskawicznie. - Natychmiast się tym zajmiemy -
obiecał Jacek Poliszkiewicz, pełniący obowiązki zastępcy dyrektora
delegatury. - W piątek lub w poniedziałek zacznie się malowanie
całego przejścia podziemnego przy ul. Żeromskiego, napisy znikną -
wyjaśnił. - W sprawie obraźliwych haseł zgłoszono popełnienie
przestępstwa, chodzi o zniszczenie mienia o znacznej wartości.
Trzeba było sfotografować napisy, dlatego nie znikły od razu. Trwa
dochodzenie. Ale podziemie będzie czyste...
miasta.gazeta.pl/lodz/1,67945,4698430.html
PS Ciekawe na kogo czekaja w tym banku:
debil.z.lodzi4.patrz.pl/
Przeczytaj reszt postw



Temat: Ja tez sie boje
konkrety
na stronieporadaprawna.pl znajdziesz wszelkiego rodzaju porady prawne!
Dalej masz adresy w Lodzi do osrodkow pomocy spolecznej. prawie wszedzie pewnie
potraktuja cie jak intruza - ale nie przejmuj sie i nie zrazaj, taka mamy
rzeczywistosc! Miej zawsze przy sobie dokumenty dot. choroby i wszystko co
swiadczy na twoja korzysc!

Dom Pomocy Społecznej - Dom Samotnej Matki, Nowe Sady 17, 94-102 Łódź
Telefon: (0-42) 688 18 49, 686 51 36

POMOC SPOŁECZNA
II Dom Pomocy Społecznej
ul. 28 Pułku Strzelców Kaniowskich 32 tel: 632-22-03

Centrum Służby Rodzinie
ul. Broniewskiego 1a tel: 682-20-22

Dom Dziennego Pobytu
ul. Borowa 6 tel: 633-11-78

Dom Dziennego Pobytu
ul. Ćwiklińskiej 18 tel: 673-00-43

Dom Dziennego Pobytu Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej
ul. Krzemieniecka 7/9 tel: 686-06-49

Dom Dziennego Pobytu Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej
ul. Senatorska 4 tel: 683-37-55

Dom Dziennego Pobytu nr 2 Ośrodka Pomocy Społecznej
ul. Narutowicza 37 tel: 631-90-88

Dom Dziennego Pobytu nr 4
ul. Jaracza 36 tel: 632-27-42

Dom Dziennego Pobytu Ośrodka Pomocy Społecznej
ul. Kościuszki 29 tel: 632-60-59

Dom Dziennego Pobytu Ośrodka Pomocy Społecznej
ul. Obywatelska 69 tel: 648-62-72

Dom Dziennego Pobytu Ośrodka Pomocy Społecznej
ul. Rojna 52 tel: 652-01-86

Dom Pomocy Społecznej
ul. Kosynierów Gdyńskich 20 tel: 646-11-70

Dom Pomocy Społecznej
ul. Narutowicza 114 tel: 678-46-23

Dom Pomocy Społecznej
ul. Paradna 36 tel: 645-70-55

Dom Pomocy Społecznej
ul. gen. Sierakowskiego 65 tel: 651-44-08

Dom Pomocy Społecznej
ul. Spadkowa 4/6 tel: 655-78-23

Dom Pomocy Społecznej
ul. Złotnicza 10 tel: 657-50-90

Dom Pomocy Społecznej dla Przewlekle Chorych
ul. Ciołkowskiego 2 tel: 684-90-19

Dom Pomocy Społecznej im. prof. dr med. Jadwigi Szustrowej
ul. Podgórna 2/14 tel: 643-53-49

Dom Pomocy Społecznej nr 3
ul. Rojna 15 tel: 652-24-25

Dom Samotnej Matki im. S. Leszczyńskiej
ul. Nowe Sady 17 tel: 688-18-49

Dom Stałego Pobytu im. Brata Alberta
ul. Helenówek 7 tel: 658-91-70

Dzienny Dom Pomocy Społecznej
ul. Zbocze 2a tel: 679-29-89

Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej
ul. Gdańska 90 tel: 637-07-20

Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej
ul. gen. Tokarzewskiego 90 tel: 637-07-20

Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej
ul. Piotrkowska 149 tel: 632-40-34

Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej
ul. Limanowskiego 194/196 tel: 640-71-61

Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej
ul. Lipowa 28 tel: 633-56-81

Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej
ul. Piotrkowska 147 tel: 636-63-51

Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej
ul. Rzgowska 170 tel: 645-93-70

Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej
ul. Tybury 16 tel: 651-24-56

Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej Łódź - Górna
ul. Będzińska 5 tel: 684-44-81

Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej Łódź - Polesie
ul. Srebrzynska 75 tel: 633-03-00

Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej Łódź - Widzew
ul. gen. Grota-Roweckiego 30 tel: 642-68-15

Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej. Punkt pracy socjalnej
ul. Limanowskiego 194 tel: 652-86-67

Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej. Punkt pracy socjalnej
ul. Paderewskiego 47 tel: 682-04-72

Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej. Punkt pracy socjalnej
ul. Snycerska 1 tel: 640-62-05

Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej. Punkt pomocy społecznej
ul. Motylowa 4 tel: 659-25-00

Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej. Punkt pracy socjalnej
ul. gen. Jarosława Dąbrowskiego 33 tel: 643-47-13

Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej. Punkt pracy socjalnej
ul. Dąbrówki 14/16 tel: 670-81-40

Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej. Punkt pracy socjalnej
ul. Wysoka 20/22 tel: 643-47-13

Polski Komitet Pomocy Społecznej - Zarząd Okręgowy Gdańska 90 90-613 Łódź
I oczywsicie ze dasz sobie rade!!!!
W razie czego pamietaj o kafajkach interentowych - koszt niewielki a wsparcie
moze byc duze!! Przeczytaj reszt postw



Temat: Dofinansowanie czynszu-ważny telefon/adres
Dodatki mieszkaniowe
Sposób załatwienia sprawy:
Dodatki mieszkaniowe - uprawnienia do dodatków mieszkaniowych
uzyskują osoby, które spełniają jednocześnie trzy warunki :
• zamieszkują w lokalu, do którego posiadają tytuł prawny (z
wyjątkiem osób zajmujących lokal mieszkalny bez tytułu prawnego a
oczekujących na przysługujący im lokal zamienny lub socjalny),
• średni miesięczny dochód na jednego członka gospodarstwa domowego
uzyskany w deklarowanym okresie nie przekracza: 125 % najniższej
emerytury w gospodarstwie wieloosobowym (tj. 843,88 zł)lub 175%
najniższej emerytury w gospodarstwie jednoosobowym (tj. 1181,43 zł),
Jeżeli dochód jest nieco wyższy, nie zamyka to możliwości otrzymania
dodatku – jeśli bowiem kwota nadwyżki nie przekracza wysokości
dodatku mieszkaniowego, należny dodatek mieszkaniowy obniża się o tę
kwotę.
• normatywna powierzchnia użytkowa zajmowanego lokalu mieszkalnego w
przeliczeniu na liczbę członków gospodarstwa domowego nie przekracza:
• 35m2 dla 1 osoby
• 40 m2 dla 2 osób
• 45 m2 dla 3 osób
• 55 m2 dla 4 osób
• 65 m2 dla 5 osób
• 70 m2 dla 6 osób
a w razie zamieszkiwania w lokalu większej liczby osób, dla każdej
kolejnej osoby zwiększa się normatywną powierzchnię o 5 m2.
Powierzchnia użytkowa zajmowanego lokalu mieszkalnego nie może
przekraczać normatywnej powierzchni użytkowej o więcej niż:
- 30 % albo
- 50 % pod warunkiem, że udział powierzchni pokoi i kuchni w
powierzchni użytkowej tego lokalu nie przekracza 60 %.
Normy powierzchni użytkowej podwyższa się o 15 m.kw., jeżeli w
mieszkaniu zamieszkuje osoba niepełnosprawna poruszająca się na
wózku lub osoba niepełnosprawna, jeżeli niepełnosprawność wymaga
zamieszkiwania w oddzielnym pokuj. O wymogu zamieszkiwania w
oddzielnym pokoju orzekają powiatowe zespoły do spraw orzekania o
niepełnosprawności.
Odmowa bądź ustalenie prawa do dodatku mieszkaniowego następuje w
drodze decyzji administracyjnej.
Wydawanie druków i formularzy wniosków dotyczących dodatków
mieszkaniowych, przyjmowanie wniosków, przyjmowanie dokumentów
uzupełniających do wniosków, wydawanie zaświadczeń, przyjmowanie
odwołań od decyzji administracyjnych dot. dodatków mieszkaniowych
oraz zażaleń na postanowienia realizują Punkty Obsługi
Świadczeniobiorców.
Wymagane dokumenty
Do wniosku o ustalenie prawa do dodatku mieszkaniowego należy
dołączyć:
− deklarację o wysokości dochodów gospodarstwa domowego,
− dokumenty potwierdzające wysokość dochodów osiągniętych w okresie
trzech pełnych miesięcy poprzedzających datę złożenia wniosku,
− dokument potwierdzający tytuł prawny do zajmowanego lokalu lub
prawo do lokalu socjalnego lub zamiennego,
− dokumenty potwierdzające wysokość opłat mieszkaniowych (czynsz,
opłaty związane z eksploatacją, opłaty za energię cieplną, wodę,
odbiór nieczystości stałych i płynnych) – karta lokalu od zarządcy (
w przypadku gdy osoba ubiegająca się o dodatek mieszkaniowy
zamieszkuje w lokalu mieszkalnym lub domu niewchodzącym w skład
mieszkaniowego zasobu gminy)
− fakturę VAT za energię elektryczną za ostatni okres rozliczeniowy,
− kopię dowodu osobistego.
Termin załatwienia sprawy: 30 dni od daty złożenia wniosku wraz z
kompletem dokumentów.
Podstawa prawna: ustawa z dnia 21 czerwca 2001 r. o dodatkach
mieszkaniowych (Dz.U. z 2001 r. Nr 71, poz. 734 z późn. zm.);
Tryb odwoławczy: zgodny z przepisami określonymi w KPA.
Szczegółowych informacji na temat zasad i trybu przyznawania oraz
wypłacania dodatków mieszkaniowych udzielają Punkty Obsługi
Świadczeniobiorców usytuowane:
- Dzielnica Łódź-Bałuty ul. Jaracza 40 638-50-08 pok. 3, 4, 5
- Dzielnica Łódź-Górna Al. Politechniki 32 638-56-12; 638-56-13
pok. 006, 014
- Dzielnica Łódź-Polesie ul. Jaracza 40 638-50-09 pok. 1, 2
- Dzielnica Łódź-Śródmieście ul. Piotrkowska 153 638-57-12; 638-50-12
pok. 119, 120
- Dzielnica Łódź-Widzew Al. Piłsudskiego 100 638-53-16; 638-54-16;
638-53-62 pok. 13, 14
Przeczytaj reszt postw



Temat: MADUROWICZ W ŁODZI!!!!!
MADUROWICZ W ŁODZI!!!!!
Witam, w zasadzie sama rodziłam w tym szpitalu i w zasadzie byłam zadowolona, i w zasadzie teraz składam ręce do Boga ,że uchronił moje dziecko przed zakażeniem!!!!!! W łodzkich gazetach można dużo przeczytać na ten temat: "Sanepid zamknął oddział patologii noworodków" W środę będą znane wyniki badań bakteriologicznych w łódzkim szpitalu im. Madurowicza, w którym zmarły trzy noworodki. Według nieoficjalnych informacji, jeśli badania potwierdzą tragiczny stan sanitarny szpitala, cały pion ginekologiczny zostanie przeniesiony do Centrum Zdrowia Matki Polki. Na razie „Madurowicz” jest zamknięty. Wczoraj nikt nie mógł tu wejść bez zgody dyrektora, który był nieuchwytny. Skontaktowali się z nami natomiast lekarze z oddziałów ginekologicznych i położnictwa. Według nich, infekcje wewnątrz-szpitalne były w tym szpitalu wielokrotnie. – Bywało, że rodził się zdrowy noworodek, a już następnego dnia był zakażony – mówi jeden z lekarzy. – Silne, zdrowe dziecko potrafi zwalczyć zakażenie szpitalne. Wcześniakom nie zawsze się to udawało. W naszym szpitalu była już i salmonella, i gronkowiec, a przed kilku laty klebsiella pneumoniae. Z danych sanepidu wynika, że zmarło wtedy czworo dzieci, a rok temu z powodu infekcji kolejnych dwoje. – Zebraliśmy już posiewy ze wszystkich możliwych miejsc: sprzętu medycznego, parapetów, rur kanalizacyjnych, ścian, podłogi. Dopóki nie upewnimy się, że w szpitalu nie ma zakażeń, nie wydamy zgody na jego funkcjonowanie – mówi Urszula Polińska, dyrektor wojewódzkiego sanepidu. W czerwcu tego roku sanepid poinformował Prokuraturę Rejonową Łódź Polesie o bakteriach, występujących w oddziałach położnictwa zabiegowego i noworodków oraz w bloku operacyjnym. Gronkowce i laseczki tlenowe były m.in. na prześcieradłach, bokach stołu operacyjnego, parapetach, rękawiczkach, ścianach, inkubatorach, a nawet w wacie w pojemnikach. Zdaniem dyrektora wojewódzkiego sanepidu, w każdym szpitalu, zwłaszcza w takim jak „Madurowicz”, powinny działać oddziały epidemiologiczne, które na bieżąco monitorują występowanie zakażeń i ich przyczyny. Z „Madurowicza” wywieziono do innych łódzkich szpitali, m.in. do Centrum Zdrowia Matki Polki i Instytutu Pediatrii przy ul. Spornej, ponad dwadzieścia kobiet w ciąży oraz osiem noworodków. Kilka matek wypisało się ze szpitala na własną prośbę. Decyzją sanepidu zamknięto oddział patologii noworodków, a dyrektor szpitala wstrzymał przyjęcia kobiet ciężarnych. Do szpitala wkroczyła Prokuratura Rejonowa, która sprawdzi, czy nie doszło do nieumyślnego spowodowania śmierci noworodków. "Szukają zabójczych bakterii" Prokuratura sprawdza okoliczności śmierci trojga noworodków, które przyszły na świat w szpitalu im. Madurowicza i zmarły w wyniku zakażenia bakterią klebsiella pneumoniae. Przez cały dzień pięciu pracowników Sanepidu szczegółowo kontrolowało wczoraj wszystkie oddziały oraz szpitalną kuchnię, kuchenki oddziałowe, toalety i łazienki. – Prześledzimy całą drogę pacjentki od izby przyjęć przez porodówkę do oddziału położniczego – zapewnia Urszula Jędrzejczyk, Powiatowy Inspektor Sanitarny w Łodzi. – Pobierzemy wymazy czystości ze sprzętu, umywalek, wanienek i inkubatorów. Zrobimy badania na jałowość i czystość powietrza. W czerwcu, w czasie ostatniej kompleksowej kontroli szpitala nie było zastrzeżeń co do czystości placówki. Wbrew ostatnim doniesieniom prasowym nie nakazaliśmy zamykania żadnego ze szpitalnych oddziałów. Według dyrekcji szpitala zakażenie bakterią klebsiella pneumoniae, którą wykryto u trojga zmarłych noworodków, było infekcją wrodzoną i pochodziło od matek. Tak wynika z badań wymazów z ucha, pobranych jeszcze za życia dzieci. W piątek po południu szpital im. Madurowicza opuściło kilkadziesiąt pacjentek. Wczoraj tylko oddział ginekologiczny funkcjonował normalnie. Na oddziale ciąży powikłanej nie było ani jednej pacjentki, na położnictwie zostało 10 kobiet, a na oddziale patologii noworodków leżało 7 dzieci. – Musieliśmy wstrzymać przyjęcia ciężarnych kobiet i wypisać pacjentki do innych szpitali, ponieważ przenosimy tymczasową izbę porodową do świeżo wyremontowanych pomieszczeń – tłumaczy prof. Jacek Suzin, dyrektor Instytutu Ginekologii i Położnictwa Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. – Termin przeprowadzki planowany był od kilku tygodni i ta decyzja nie miała żadnego związku ze sprawą zakażenia bakteriami klebsielli pneumoniae. Pacjentki, które leżały już na oddziałach, w piątek i w sobotę przeniesiono do innych szpitali położniczych. – Z powodu zamknięcia porodówki w Madurowiczu przez kilka godzin mieliśmy zablokowany oddział i musieliśmy odsyłać pacjentki, ale sytuacja została już całkowicie opanowana – mówi Janusz Lasota, ordynator oddziału ginekologii i położnictwa w szpitalu im. Rydygiera. – Kobiety, które do nas trafiły były w dobrym stanie i urodziły zdrowe dzieci. ***** Łódzki Instytut Centrum Zdrowia Matki Polki i szpital im. Madurowicza są jedynymi szpitalami w województwie, które mają tzw. trzeci poziom referencyjny. Trafiają do nich przypadki patologiczne z całego regionu. W pierwszym półroczu 2000 roku w ICZMP umieralność okołoporodowa (a więc spowodowana m.in. infekcjami i wadami wrodzonymi) wynosiła 36,08 promila, w pierwszym półroczu 2001 roku – 32,11 promila i w tym roku – 29,36 promila. W analogicznych okresach w szpitalu im. Madurowicza umieralność kszałtowała się na poziomach: 2000 – 17,4 prom., 2001 – 23,76 prom. i 2002 – 11,31 prom. (dane Wojewódzkiego Centrum Zdrowia Publicznego). W pierwszym półroczu 2002 roku większą umieralność niż w szpitalu im. Madurowicza odnotowano między innymi w Szpitalu Wojewódzkim w Piotrkowie Trybunalskim (12,96 prom.) i w Szpitalu Powiatowym w Łasku (11,95 prom.). Przeczytaj reszt postw



Strona 2 z 2 • Znaleziono 94 wynikw • 1, 2